Prawie 53 tys. samic padło ofiarą wirusa H5N1
Wyspa na południowym Atlantyku jest domem dla największej na świecie populacji południowych słoni morskich. Naukowcy szacują, że 53 tys. samic zmarło po uderzeniu ptasiej grypy w 2023 roku. Badacze przestrzegli przed „poważnymi konsekwencjami” dla przyszłości gatunku, po tym, gdy populacja zmniejszyła się o 47 proc.
Możliwe, że straty spowodowane ptasią grypą zostały spotęgowane przez samice, które pod wpływem fizycznego stresu porzucały swoje młode - dodano.
Wyniki tego badania są druzgocące – powiedział dziennikowi "Guardian” prof. Ed Hutchinson, wirusolog z Uniwersytetu w Glasgow, który nie brał udziału w badaniu. Nie jest jasne, jak poważny będzie wpływ tego wirusa na inne gatunki ssaków i ptaków w Antarktyce i subantarktyce – dodał.
Wpływ ptasiej grypy na ekosystemy Antarktyki
Wirus H5N1 wywarł już niszczycielski wpływ na ekosystemy na całym świecie, od kolonii ptaków morskich w Wielkiej Brytanii po uchatki w Ameryce Południowej. Wkrótce dowiemy się, co to będzie oznaczać dla Antarktydy - podkreślił ekspert.
Największa udokumentowana w historii fala ptasiej grypy utrzymuje się od 2022 roku - przypomniała dpa. Wirus atakuje głównie ptaki, ale został również wykryty u kilku ssaków.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.