Dziennik Gazeta Prawana logo

"Taki mamy klimat". Duda bez litości o relacjach rządu z prezydentem Nawrockim

8 stycznia 2026, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Taki mamy klimat". Duda bez litości o relacjach rządu z prezydentem Nawrockim
"Taki mamy klimat". Duda bez litości o relacjach rządu z prezydentem Nawrockim/PAP Archiwum
Relacje między Pałacem Prezydenckim a rządem dalekie są od sielanki i zdaniem byłego prezydenta nie ma w tym niczego zaskakującego. Andrzej Duda, komentując obecne napięcia, nie owija w bawełnę. Jak podkreśla, w polityce władza wykonawcza i głowa państwa rzadko idą ramię w ramię, szczególnie gdy pochodzą z różnych obozów.

Jest Nawrocki, Dudy ni ma – sorry, taki mamy klimat – powiedział były prezydent w rozmowie z Radio ZET, jasno sygnalizując, że nowa rzeczywistość oznacza nowe reguły gry. W jego ocenie pretensje ze strony rządzących dotyczące chłodnych kontaktów z prezydentem są nie na miejscu. Jeśli rządzący narzekają, że mają złe kontakty z prezydentem, to niech się bardziej starają po prostu – dodał.

Duda przypomina, że także za jego kadencji relacje z rządem nie opierały się na regularnych spotkaniach i serdecznych rozmowach. Odnosząc się do piątkowego spotkania Karol Nawrocki z premierem Donald Tusk, zauważa, że takie rozmowy bywają potrzebne, ale nie są standardem codziennej współpracy. Jego zdaniem dobrze, że obecny prezydent prowadzi własną politykę i nie próbuje na siłę budować wizerunku zgody.

"Taki mamy klimat". Duda bez litości o relacjach rządu z prezydentem Nawrockim

Były prezydent podkreśla, że życzy swojemu następcy jak najlepiej. Życzę prezydentowi, sobie, mojej córce, jej pokoleniu, wnukom naszym w przyszłości kiedyś, żeby Karol Nawrocki był lepszym prezydentem, niż Andrzej Duda i żeby każdy, kolejny prezydent Polski był lepszy, niż poprzedni – mówi, zaznaczając, że taka powinna być naturalna kolej rzeczy w państwie.

Choć Duda pozostaje w kontakcie z nowym prezydentem, nie ingeruje w jego decyzje. Jak sam przyznaje, doradza tylko wtedy, gdy zostanie o to poproszony. Prezydent Nawrocki traktuje mnie – i bardzo dobrze – jak każdego pewnie swojego doradcę, słucha rad i jedne rady realizuje, a innych nie - zaznaczył. Relacje określa jako poprawne i ludzkie, wspominając, że czasem prezydent dzwoni "tak po prostu", by zapytać, co słychać.

Źródło: RADIO ZET

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
xy
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy boją się o swoje pieniądze. Wojna na Bliskim Wschodzie budzi większy lęk niż inflacja »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj