"Donald Trump patrzy na świat oczami maklera (...). Przyznał to już w 2019 r., gdy po raz pierwszy, ponad głowami Grenlandczyków, po prostu zaproponował Danii odkupienie wyspy" – podkreśliła w czwartek największa opiniotwórcza gazeta w Niemczech.
Niemcy: Trump chce być jak Jefferson
Zdaniem "SZ" Trump bierze dosłownie hasło "Make America Great Again". Obecny prezydent podziwia swoich poprzedników – Thomasa Jeffersona, który w 1803 roku odkupił od Francuzów Luizjanę za 15 mln dolarów, i Williama McKinleya za aneksję Hawajów w 1898 roku.
Niemcy: W XXI wieku wyspa to nie towar
"W XXI wieku nie można jednak traktować posiadającej autonomię wyspy jak towaru" – oceniła "SZ". Oferta jest tym bardziej dziwna, że na Grenlandii nie ma prywatnej własności gruntu, a cały kraj należy do wspólnoty. Własnością może być dom, ale nie działka, na której stoi.
Dziennik zastrzegł, że Dania nigdy nie była "bezinteresownym dobrotliwym mocarstwem kolonialnym" – "o wiele za późno przyznała się do poważnych błędów, a nawet zbrodni". Amerykanie byli natomiast w oczach Grenlandczyków zawsze "tymi dobrymi", którzy wspierali ich podczas II wojny światowej, a młodzież nazywała stolicę kraju "Nuuk York".
Niemcy: Trump gorszy niż Kolumb
Tym większe wrażenie robi oburzenie, z jakim większość Grenlandczyków patrzy obecnie na Stany Zjednoczone – zaznaczyła gazeta. "Ignoranckie podejście" obecnego rządu USA stało się dla większości jasne przed rokiem, jeszcze przed objęciem władzy przez Trumpa. 7 stycznia 2025 roku na Grenlandii wylądował syn Trumpa, Donald Jr. Podczas gdy robił sobie zdjęcia i rozdawał czapeczki z napisem MAGA, prawicowo-populistyczni influencerzy wędrowali przez śródmieście Nuuk i wciskali po kilkaset dolarów bezdomnym, którzy krzyczeli do kamery "buy Greenland" (kupcie Grenlandię). W porównaniu z tym "brutalnym jednodniowym napadem", pierwszy kontakt Kolumba z mieszkańcami Bahamów sprawia wrażenie "delikatnej interkulturalnej randki" – skwitowała "SZ".
Wyspa jest autonomiczną częścią Królestwa Danii, z daleko idącą samorządnością – podkreśliła redakcja. Stany Zjednoczone podpisały trzy umowy, w których uznały Grenlandię za część duńskiego terytorium. Nasuwa się pytanie, jaką wartość mają jeszcze umowy, na których opiera się nasz porządek – zauważyła gazeta, przypominając, że doradca Trumpa Stephen Miller odrzucił wszystkie tradycyjne koncepcje prawa międzynarodowego i dyplomatyczne normy, nazywając je międzynarodowymi "subtelnościami".