Na biurku prezydenta leży obecnie przyjęta przez parlament ustawa wdrażająca SAFE, czyli program unijnych pożyczek na szybkie inwestycje państw europejskich w obronność. W ramach programu Polska może otrzymać nawet 43,7 mld euro na zakupy sprzętu wojskowego. Program pożyczek wzbudza jednak wątpliwości opozycji i prezydenta. Według opozycji, niejasne pozostają kwestię warunkowości wypłaty środków przez Komisję Europejską, krytykowane są także możliwe warunki przyszłej spłaty kredytów.
Pomysł prezydenta i szefa NBP
Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński przedstawili w minioną środę koncepcję "polski SAFE 0 proc.", który ma być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Glapiński mówił, że alternatywa dla SAFE "nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi" oraz że bank centralny nie planuje sfinansować propozycji z "żadnej części rezerw" NBP - gdyż ich przekazanie byłoby wbrew prawu - natomiast "środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak jak każe prawo" Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych.
Polacy zabrali głos ws. SAFE - wyniki sondażu
Od kilku dni trwa spór o to, który z tych programów powinien wejść w życie. Agencja IBRIS zapytała obywateli o zdanie w tej sprawie. Wyniki za pośrednictwem mediów społecznościowych przedstawił ekspert Marcin Duma. Pytanie brzmiało: "Z którego z pomysłów na sfinansowanie wydatków na obronność Polska powinna skorzystać?" Najwięcej, bo 29 proc. badanych, wybrało SAFE 0 proc. prezydenta i NBP. Drugą najczęściej wybieraną odpowiedzią (26 proc.) była: "z obydwu". 24 proc. uzyskało odpowiedź "unijny program SAFE". Z żadnego z tych programów nie skorzystałoby 13 proc. ankietowanych, a 8 proc. badanych miało problem ze wskazaniem odpowiedzi.
Czy prezydent powinien podpisać ustawę o SAFE?
Na pytanie, czy prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o SAFE ankietowani odparli 54 proc. tak, a 42 proc. - nie. Reszta nie miała zdania na ten temat.