Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia chce "wojskowej strefy Schengen". "Piechota wygrywa bitwy, logistyka wygrywa wojny"

19 listopada 2025, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Andrius Kubilius
Andrius Kubilius/PAP/EPA
Komisja Europejska zaproponowała w środę rozwiązania, które mają ustanowić "wojskową strefę Schengen", m.in. poprzez zniesienie barier na granicach i poprawę infrastruktury. "Piechota wygrywa bitwy, logistyka wygrywa wojny" – przypomniał słowa gen. Johna Pershinga komisarz ds. obrony Andrius Kubilius.

Kubilius w rozmowie z grupą korespondentów w Brukseli zapowiedział ograniczenie do minimum przeszkód w przemieszczaniu wojsk w UE.

"Wojskowa strefa Schengen"

W ramach pakietu w sprawie mobilności wojskowej KE chce, by w miejsce przepisów funkcjonujących w ramach 27 porządków prawnych przemieszczanie wojsk było uregulowane unijnym rozporządzeniem.

Według Kubiliusa będzie to oznaczać utworzenie swoistej "wojskowej strefy Schengen", czyli wprowadzenie jednej uproszczonej procedury wydawania pozwoleń na przemieszczanie wojsk i sprzętu.

Wydawanie pozwoleń w trzy dni

Znamy historie, że niektóre kraje (...) proszą o wcześniejsze uprzedzenie nawet do 45 dni o planowanym transporcie wojskowym – powiedział komisarz z Litwy.

Średnia dla wszystkich krajów UE wynosi 10 dni. Projekt rozporządzenia przewiduje skrócenie tego okresu do trzech dni. W nagłych wypadkach państwa członkowskie będą mogły uruchomić tryb nadzwyczajny, który pozwoli na przemieszczanie wojsk NATO na obszarze UE bez konieczności uzyskania żadnego pozwolenia.

Cała masa anegdotycznych dowodów

Mamy też całą masę anegdotycznych dowodów, których lista jest dość długa, np. niektóre kraje nie zezwalają na korzystanie ze swoich dróg czołgom, ponieważ są one zbyt ciężkie – dodał.

Nowe przepisy mają maksymalnie ograniczyć przeszkody biurokratyczne, prawne i celne w przemieszczaniu wojsk i sprzętu. W takich sytuacjach nie będą obowiązywać przepisy dotyczące np. odpoczynku kierowców i zakazu kabotażu.

Ustanowienie tzw. puli solidarności

Kubilius podkreślił, że rozwiązaniem problemu niedoboru środków transportu wojskowego może być ustanowienie tzw. puli solidarności, w ramach której państwa członkowskie będą dzielić się możliwościami w zakresie mobilności wojskowej.

Chcemy, by państwa członkowskie dobrowolnie rejestrowały swoje możliwości w zakresie transportu wojskowego w puli solidarności. Następnie, gdy wystąpi sytuacja kryzysowa lub gdy inne państwa członkowskie będą musiały przemieścić określone zdolności, (kraje) będą mogły zwrócić się o wsparcie – powiedział Kubilius. Według niego chodzi o aktywa takie jak platformy kolejowe, wagony medyczne i pojazdy do transportu amunicji.

Do puli solidarnościowej państwa UE będą mogły zgłaszać nie tylko to, co pozostaje w gestii ich wojsk, ale także środki zakontraktowane u firm prywatnych lub pochodzące od cywilnych dostawców transportu.

Jak dodał komisarz ds. obrony, w ramach puli solidarności Komisja Europejska będzie mogła również zamówić sprzęt, który będzie dostępny dla państw członkowskich.

10 razy więcej na mobilność wojskową

Przypomniał, że w przyszłym budżecie UE na mobilność wojskową Komisja zaproponowała 17 mld euro, tj. 10 razy więcej niż w obecnym. Będziemy również sugerować krajom, by w ramach zwiększania wydatków obronnych, do czego zobowiązały się w ramach NATO, część pieniędzy kierowały na inwestycje związane z poprawą infrastruktury transportowej – dodał Kubilius.

W pierwszej kolejności UE ma skoncentrować się na poprawie najbardziej newralgicznych punktów. W opublikowanym w środę komunikacie KE czytamy, że wzdłuż czterech głównych korytarzy transportowych zidentyfikowano razem z państwami członkowskimi już 500 takich punktów; ich poprawa będzie wymagać około 100 mld euro. Te ukierunkowane i krótkoterminowe inwestycje doprowadzą do szybkiej poprawy funkcjonowania korytarzy i muszą być wdrażane priorytetowo – wskazała KE. Aby prace przebiegały w sposób skoordynowany, każdy kraj będzie musiał wskazać pełnomocnika ds. mobilności wojskowej.

Brak rywalizacji UE z NATO

Kubilius powiedział też, że nie ma mowy o tym, by UE rywalizowała w obszarze mobilności wojskowej z NATO lub dublowała wysiłki Sojuszu. My wnosimy wartość dodaną, np. poprzez ustanawianie instrumentów dla przemysłu obronnego i finansowanie – zaznaczył.

Jak dodał komisarz, to właśnie na poziomie UE możliwe jest uregulowanie kwestii przemieszczania się wojsk między państwami członkowskimi. W trakcie pracy nad nowym rozporządzeniem KE była w ciągłym kontakcie z przedstawicielami NATO.

"Logistyka wygrywa wojny"

"Piechota wygrywa bitwy, logistyka wygrywa wojny" – przytoczył Kubilius powiedzenie przypisywane Pershingowi, amerykańskiemu generałowi, który kierował siłami USA w Europie w I wojnie światowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj