Najnowsze doniesienia mówią, że ropa nie dotrze w lutym. Pierwszą datą, która wchodzi w grę, jest 3 marca - stwierdził Fico i dodał, że jest dla niego jasne, że także ten termin może nie być dotrzymany. Ponownie skrytykował Ukrainę i jej prezydenta za wywołanie problemów dla Słowacji. Jego zdaniem rurociąg nie jest uszkodzony.
Prawdopodobnie ukraiński prezydent sądzi, że może robić co chce, ale bardzo się myli – oświadczył Fico. Zapowiedział możliwość podjęcia kolejnych kroków odwetowych wobec Kijowa.
Słowacja o działaniach odwetowych
Premier odniósł się też do zarzutów, że ropa, która nie dostaje się na Słowację poprzez rurociąg Przyjaźń, jest rosyjską ropą.To jest ropa, która należy do Slovnaftu (jedyna rafineria na Słowacji), bo Slovnaft kupuje tę ropę na granicy ukraińsko-białoruskiej – zaznaczył. Fico powiedział, że podczas posiedzenia rządu ministrowie dyskutowali na ten temat i jest lista możliwych działań odwetowych.
Powtarzam panu Zełenskiemu. Słowacja nie jest sługą Ukrainy i nie jest krajem, do którego on przyjdzie coś każe lub zabierze. To tak nie działa - powiedział Fico.
"Zełenski chce zaszkodzić Orbanowi"
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, premier powiedział, że Zełenski przystąpił do działań dotyczących tranzytu ropy z celem zaszkodzenia premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi w wyborach parlamentarnych.Nie wiem, czy ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, zdaje sobie sprawę, że na wejście do UE będzie potrzebować głosów wszystkich państw członkowskich - zauważył Fico.
Tranzyt ropy rurociągiem Przyjaźń na Słowację i Węgry został zawieszony po atakach Rosji na ukraińską infrastrukturę energetyczną pod koniec stycznia. Rząd w Bratysławie uruchomił rezerwy strategiczne, a rafineria Slovnaft zaczęła organizować alternatywne dostawy surowca rurociągiem Adria, prowadzącym z Chorwacji na Węgry i Słowację.