Dziennik Gazeta Prawana logo

Udawali mundurowych na dworcu. Prokuratura wszczęła postępowanie

Dworzec Warszawa Centralna
Udawali mundurowych na dworcu. Prokuratura wszczęła postępowanie/Shutterstock
Prokuratura wszczęła postępowanie ws. podszywania się pod funkcjonariuszy publicznych oraz legitymowania innych osób na Dworcu Centralnym w Warszawie - poinformował w środę PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Mateusz Martyniuk. Chodzi o członków grupy „Bronimy Polskiej Granicy”.

W internecie można znaleźć nagranie, na którym mężczyźni w strojach przypominających mundury wysiadają z furgonetki z napisami „BPG” i „Bronimy Polskiej Granicy” przed Dworcem Centralnym, a później w środku stoją nad dwiema osobami o śniadej karnacji. Po upublicznieniu nagrania sprawą zajęli się stołeczni policjanci, a rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przypomniała, że podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem.

Prokuratura zajmie się podszywaniem pod funkcjonariuszy publicznych

Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła postępowanie w sprawie podszywania się przez ustalonych mężczyzn w dniu 13 czerwca 2026 r. na terenie Dworca Centralnego w Warszawie pod funkcjonariuszy publicznych oraz legitymowania innych osób” - poinformowała na platformie X Prokuratura Regionalna w Warszawie.

Rzecznik tej prokuratury prok. Mateusz Martyniuk dodał, że obecnie śledczy dysponują nagraniami z monitoringu. Mamy również przeanalizowane strony internetowe, na których zamieszczano nagrania i zdjęcia z tego zdarzenia, jednak przede wszystkim mamy nagrania z monitoringu wizyjnego z Dworca Centralnego - powiedział.

We wtorek rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka poinformowała na platformie X, że w sprawie „BPG” stołeczna policja już od kilku dni prowadzi czynności. Dodała, że funkcjonariusze zbierają dokumentację i materiał dowodowy, który trafi do prokuratury, a ta oceni go pod względem prawnym i karnym. Przypomniała, że polecenie podjęcia działań w miniony weekend wydał komendantowi stołecznemu policji szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Nie ma i nie będzie żadnej zgody na to, aby jakiekolwiek osoby podszywały się pod funkcjonariuszy, legitymowały obywateli czy udawały przedstawicieli służb mundurowych. Takie zachowania są niedopuszczalne w państwie prawa - zaznaczyła.

"To przestępstwo"

Rzeczniczka przypomniała, że m.in. zgodnie z Kodeksem karnym podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem. Działania tego typu powodują eskalację strachu i napięć społecznych oraz poważnie podważają zaufanie obywateli do policji i innych służb mundurowych - dodała.

Od momentu, kiedy pojawiły się te filmy gromadzimy dokumentację, która jeżeli będzie taka konieczność, posłuży jako materiał dowodowy. Wiemy, kim są te osoby, zresztą same się z tym nie kryją. Na tę chwilę nie wpłynęło jednak żadne zawiadomienie, by ktoś poczuł się pokrzywdzony – powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji podkom. Jacek Wiśniewski. Zaapelował, że w przypadku gdy nie ma pewności, czy ktoś jest uprawniony do kontroli, należy wezwać go do okazania legitymacji służbowej lub zadzwonić pod numer 112 i zaczekać na przyjazd patrolu.

W środę do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który ocenił, że działania „BPG” to „ekscesy”, a nie powszechne zjawisko. To bardziej chuliganeria polityczna niż coś poważnego - dodał.

Donald Tusk komentuje

Szef rządu zaznaczył, że takie działania będą traktowane z całą surowością prawa. To są wykroczenia, czasami przestępstwa. I będą zgłoszenia do prokuratury i każdy, kto podszywa się pod funkcjonariuszu publicznego i na przykład legitymuje obcokrajowca, czy kogoś, bo ma inny kolor skóry, będzie zatrzymany i będzie odpowiadał prawnie. Każdy bez wyjątku - dodał Tusk.

Zaznaczył, że takie zachowania mają udowodnić, że w Polsce jest problem z uchodźcami. A w Polsce takiego problemu nie ma. Myśmy zastopowali migrację i ludzie zobaczyli, że to my jesteśmy gwarantami tego, że Polska jest bezpieczna, a granice są szczelne i to jest dla nich nie do zniesienia i dlatego robią tego typu rzeczy - powiedział Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUdawali mundurowych na dworcu. Prokuratura wszczęła postępowanie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj