Śledząc działalność sił zbrojnych państw NATO, nie widzimy dużej aktywności. W krajach ościennych odbywa się minimalna liczba ćwiczeń – zaledwie jedne – oraz minimalna liczba lotów. Dlatego uważamy, że jest sytuacja jest stabilna i nie dostrzegamy żadnego zagrożenia, napięcia ani przygotowań do niespodziewanego ataku – powiedział Wiktar Chrenin, cytowany przez Centrum Europy.
Szef białoruskiego MON o Ukrainie
Jak dodał, również ze strony Ukrainy nie ma zagrożenia dla jego kraju. Powiedział, że Białoruś nie dostrzega oznak przygotowań do agresywnych działań.
Obecnie nie widzimy, by ze strony ukraińskich formacji, które zapewniają osłonę własnej granicy, wychodziły przygotowania do jakichkolwiek agresywnych, aktywnych działań. Mimo że w przestrzeni informacyjnej mówi się najróżniejsze rzeczy, napięcie na naszej granicy nie jest im potrzebne – mówił Chrenin.
Zarzuty o kursie na militaryzację UE
Jeszcze kilka dni temu białoruskie władze uderzyły w polską organizację działającą w Białymstoku. Fundacja Okno na Wschód została wpisana na listę organizacji ekstremistycznych. Dla osób przebywających na Białorusi konsekwencje może mieć nawet samo obserwowanie jej profili w mediach społecznościowych.
Na początku lipca prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka zarzucił natomiast Unii Europejskiej podsycanie "absurdalnej histerii" ws. zagrożenia ze strony Rosji. Obłudnie deklarując swoje zaangażowanie na rzecz do pokoju, Unia Europejska otwarcie obrała kurs na militaryzację, a to w istocie oznacza NATO. Miliardy są wydawane się na zakup broni ofensywnej. Jednocześnie podsyca się absurdalna histerię wokół wyimaginowanego zagrożenia ze Wschodu – mówił Aleksandr Łukaszenka, cytowany przez rządową agencję BelTA.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
