Alerty otrzymali mieszkańcy województw podkarpackiego i lubelskiego. RCB poinformowało o braku zagrożenia na terytorium Polski. Zaapelowało o śledzenie komunikatów. DORSZ poinformował, że podjęte działania miały charakter prewencyjny.
Polska poderwała myśliwce
O poderwaniu polskich sił powietrznych informowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, poinformowało w czwartek nad ranem Dowództwo Operacynje RSZ.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ poprzez Centrum Operacji Powietrznych - Dowództwo Komponentu Powietrznego uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Zaatakowany Kijów
"Trzy osoby zginęły w stolicy w wyniku ataku wroga. 20 mieszkańców Kijowa zostało rannych. 14 z nich trafiło do szpitala. Pozostałym udzielono pomocy ambulatoryjnej lub na miejscu przez lekarzy" – napisał mer miasta Witalij Kliczko na Telegramie, relacjonując skutki ataku.
Portal Ukraińska Prawda przekazał, że w nocy rosyjscy okupanci zaatakowali Kijów pociskami balistycznymi wywołując pożary domów, magazynów i samochodów. W jednym ze schronów przeciwlotniczych zostali uwięzieni ludzie.
Według informacji wojskowej administracji obwodu kijowskiego uszkodzony został jeden z obiektów przemysłowych, a pożar jest tam gaszony. Kilka dzielnic stolicy jest pozbawionych prądu, potwierdził Kliczko
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
