Dziennik.pl logo

Podejrzany o serię sabotaży w Niemczech zatrzymany. Mężczyzna wpadł, gdy próbował ominąć policyjną blokadę

51 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Radiowóz niemieckiej policji
Podejrzany o serię sabotaży w Niemczech zatrzymany. Mężczyzna wpadł, gdy próbował ominąć policyjną blokadę/Shutterstock
Niemiecka policja zatrzymała 48-letniego Daniela V., który przyznał się do serii ataków sabotażowych na stacje elektroenergetyczne i linie wysokiego napięcia w całym kraju. Mężczyzna wpadł w pobliżu elektrowni Weisweiler, gdy próbował ominąć policyjną blokadę. Funkcjonariusze znaleźli przy nim oraz w ukrytym w zaroślach namiocie kolejne ładunki wybuchowe. Sprawca motywował swoje działania walką z energetyką opartą na paliwach kopalnych.

Niemieccy funkcjonariusze przerwali serię niebezpiecznych ataków na infrastrukturę krytyczną. Policja zatrzymała we wtorek 48-letniego Daniela V. w pobliżu elektrowni Weisweiler koło Akwizgranu.

Mężczyzna poruszał się pieszo i wzbudził podejrzenia mundurowych, gdy próbował ominąć policyjną zaporę drogową. Funkcjonariusze z Kolonii szybko potwierdzili ujęcie poszukiwanego od kilku dni podejrzanego. Podczas przeszukania policjanci znaleźli przy nim materiały wybuchowe. Kolejne ładunki czekały w namiocie, który sprawca rozstawił w pobliskich zaroślach. Dzień wcześniej w tym samym rejonie służby zabezpieczyły domowej roboty urządzenia wyrzutowe.

Czym demolował niemiecką sieć? Kulisy ataków

Fala sabotażu ruszyła 1 września w pobliżu elektrowni Jänschwalde w Brandenburgii. Sprawca wystrzeliwał w stronę linii wysokiego napięcia materiały przewodzące przy użyciu konstrukcji przypominających rakiety sylwestrowe.

Kolejne godziny przyniosły awarię stacji w Bergheim koło Kolonii, gdzie policja również odkryła pirotechniczne wyrzutnie. Podobne ładunki wybuchowe funkcjonariusze zabezpieczyli w ostatnich dniach w Dormagen oraz w kilku lokalizacjach na terenie Saksonii. Sposób działania przestępcy natychmiast przypimniał śledczym wcześniejsze incydenty, takie jak styczniowy atak skrajnie lewicowej Grupy Wulkan na linie w Berlinie, który odciął od prądu tysiące domów.

Motyw sabotażysty

Zatrzymany 48-letni mieszkaniec Gevelsbergu nie ukrywa swoich motywów i otwarcie przyznaje się do wszystkich zarzucanych czynów w rozsyłanych listach. Mężczyzna wziął na celownik te regiony Niemiec, w których wciąż wydobywa się węgiel brunatny na potrzeby energetyki. Wytwarzanie energii elektrycznej z paliw kopalnych jest przestępstwem – napisał Daniel V. w liście przesłanym do dziennika "Die Welt".

W ten sposób sprawca tłumaczył swoją brutalną walkę z tradycyjnymi źródłami energii w Nadrenii Północnej-Westfalii, Saksonii oraz Brandenburgii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEkspert ostrzega: Brak reakcji USA na państwowy terroryzm Putina, to zaproszenie do wojny »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj