Dziennik.pl logo

NATO udaremniło rosyjską operację w Europie. Wyciekły tajne informacje

marynarka wojenna, Wielka Brytania, okręty
NATO udaremniło rosyjską operację w Europie. Wyciekły tajne informacje/Shutterstock
Rosyjskie okręty podwodne testowały wiosną w Arktyce technologię niszczenia podmorskich kabli. Siły Wielkiej Brytanii, Norwegii i USA uniemożliwiły jednak dokończenie tych manewrów – przekazała agencja Reutera, powołując się na dwóch zachodnich urzędników. Obszar, o którym mowa w depeszy Reutersa, ma szczególne znaczenie.

Ćwiczenia prowadzono na północy Norwegii, w pobliżu archipelagu Svalbard. Jeszcze w kwietniu Wielka Brytania i Norwegia informowały o wykryciu rosyjskich działań o charakterze szpiegowskim i przygotowawczym na wodach w pobliżu ich terytoriów.

Operacja w rejonie Svalbardu

Reuters powiadomił jednak, że dopiero teraz ujawniono, iż chodziło o operację w rejonie Svalbardu i testowanie technologii przeznaczonej do niszczenia podmorskich kabli. Także po raz pierwszy poinformowano, że w działaniach sił sojuszniczych, które uniemożliwiły Rosjanom dokończenie ćwiczeń, uczestniczyły Stany Zjednoczone.

Rozmówcy Reutersa nie sprecyzowali, jakie działania podjęli sojusznicy wobec rosyjskich jednostek. Wiadomo jednak, że rosyjskie okręty nie dokończyły ćwiczeń i ostatecznie opuściły rejon manewrów. W materiale agencji podkreślono, że Rosja nie uszkodziła żadnych kabli – ćwiczenia miały jedynie symulować ich niszczenie w przypadku konfliktu z NATO.

Utrudnienia dla NATO

Operację przeprowadziła rosyjska Główna Dyrekcja Badań Głębinowych (GUGI), odpowiedzialna za działania na dużych głębokościach. Obszar, o którym była mowa w depeszy Reutersa, ma szczególne znaczenie ze względu na znajdującą się tam infrastrukturę podmorską. Dwa kable światłowodowe o długości około 1400 km łączą archipelag Svalbard z kontynentalną Norwegią i sięgają głębokości około 2700 metrów. Przesyłają m.in. dane satelitarne ze SvalSat, największej na świecie naziemnej stacji odbioru danych satelitarnych. Znaczenie Svalbardu jest tym większe, że archipelag cieszy się szczególnym statusem prawnym, określonym w Traktacie Spitsbergeńskim z 1920 r.

Zdaniem zachodnich urzędników, którzy chcieli zachować anonimowość, rozwój takich zdolności może mieć znaczenie w przypadku ewentualnego konfliktu Rosji z NATO. Zniszczenie kabli mogłoby zakłócić komunikację internetową, przesyłanie danych oraz transakcje finansowe, a także utrudnić funkcjonowanie infrastruktury wojskowej i cywilnej - podkreślił Reuters.

Przygotowania do aktów sabotażu

Agencja zwróciła uwagę na fakt, że od 2023 r. rośnie liczba statków poruszających się w pobliżu podmorskiej infrastruktury w celu jej mapowania. Eksperci oceniają, że może to służyć przygotowaniu do aktów sabotażu. Reuters powiązał te działania także z obawami Zachodu, że Moskwa może testować gotowość NATO do zastosowania art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego (klauzuli sojuszniczej, przewidującej, że agresja zbrojna na jedno z państw organizacji jest agresją na wszystkie z nich - PAP), m.in. poprzez ataki na infrastrukturę podmorską.

Jednocześnie Rosja coraz aktywniej prowadzi działania służące mapowaniu podmorskiej infrastruktury. Statki poruszają się nad kablami, rurociągami i liniami energetycznymi lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Według firmy Windward, w 2024 r. liczba takich przypadków na Morzu Północnym wzrosła o 52 proc. - do ponad 13 tys. Zdaniem ekspertów tak szeroko zakrojone działania mogą służyć przygotowaniu do potencjalnych operacji sabotażowych.

Wspólna operacja państw Sojuszu

Po serii incydentów z końca 2024 i początku 2025 r. NATO zainicjowało m.in. Baltic Sentry – operację, która ma chronić krytyczną infrastrukturę podmorską na Bałtyku, w tym kable energetyczne i telekomunikacyjne. Wielka Brytania wraz z państwami nordyckimi rozwija również operację Nordic Warden, polegającą na monitorowaniu i ochronie kluczowej infrastruktury morskiej.

Minister obrony Norwegii Tore Sandvik ocenił, że wspólna operacja państw Sojuszu wysłała Rosji jasny sygnał, iż jej działania nie mogą być prowadzone w sposób niezauważony. Jak podkreślił, każda próba zaatakowania infrastruktury krytycznej zostanie wykryta i spotka się z konsekwencjami - przekazał Reuters.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: RosjaNATO
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNATO udaremniło rosyjską operację w Europie. Wyciekły tajne informacje »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj