Jak dowiedziała się PAP, Pawło Sadoha zmarł nagle w niedzielę.
Tajemnicze okoliczności zgonu
Dotychczas nie przekazano do publicznej wiadomości informacji o okolicznościach zgonu lidera ukraińskiej diaspory w Portugalii.
W poniedziałek w kilku kościołach katolickich aglomeracji Lizbony odbyły się msze w intencji zmarłego, który znany był portugalskiej opinii publicznej z organizowania protestów przeciwko rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie, a także koordynowania pomocy dla ukraińskich uchodźców wojennych.
Demaskowanie rosyjskich szpiegów
Sadoha w ostatnich latach nagłaśniał też przypadki podszywania się domniemanych rosyjskich szpiegów pod pracowników portugalskiej administracji, aby wyłudzać poufne dane ukraińskich uchodźców. Krytykował też kilkakrotnie zbyt małą, jego zdaniem, pomoc dla ukraińskich ofiar rosyjskiej agresji, które schroniły się w Portugalii.
Jedną z ostatnich akcji wiceszefa Światowego Kongresu Ukraińców było napiętnowanie sierpniowej podróży do Rosji portugalskiego deputowanego Partii Socjalistycznej Jose Carlosa Barbosy.
Powiązania ze skrajną prawicą
Sadoha był krytykowany przez część portugalskich komentatorów za swoje powiązania ze skrajnie prawicowym Ogólnoukraińskim Zjednoczeniem "Swoboda" założonym w 1991 r. we Lwowie.
Sympatie do Stepana Bandery
Pochodzący z tego miasta Sadoha nie ukrywał na łamach portugalskich mediów swojej sympatii do Stepana Bandery, przywódcy frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, tzw. OUN-B, która w czasie II wojny światowej dopuściła się ludobójstwa na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu oraz w województwach lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
