Dziennik.pl logo

Zdumiewający zwrot w relacjach USA z Niemcami. Co padło za zamkniętymi drzwiami?

Boris Pistorius i Pete Hegseth
Boris Pistorius i Pete Hegseth/East News
Zdumiewający zwrot w relacjach USA z Niemcami. Podczas wizyty ministra obrony Niemiec Borisa Pistoriusa w USA szef Pentagonu Pete Hegseth niemal wylewnie chwalił Niemcy, choć dotychczas ich relacje były napięte – pisze w środę "Der Spiegel", dodając, że dochodzi do zacieśnienia współpracy zbrojeniowej między USA i Niemcami.

"Der Spiegel" ocenia, że w trakcie wizyty Pistoriusa w Pentagonie "nie było czuć amerykańskiej złośliwości ani szyderstw pod adresem Niemiec".

Co padło za zamkniętymi drzwiami?

Zamiast tego strony uzgadniały "ściślejszą współpracę w dziedzinie zbrojeń", a Hegseth chwalił swojego niemieckiego odpowiednika.

"To przyjazne spotkanie jest zaskakujące, bo dotychczas relacje obu ministrów były raczej konfrontacyjne" – ocenia tygodnik. I przypomina, że na jednym z zamkniętych spotkań ministerialnych po rozpoczęciu przez Izrael i USA wojny przeciwko Iranowi Pistorius miał powiedzieć Hegsethowi, że nie pozwoli się strofować.

Według gazety ministerstwo obrony Niemiec włożyło dużo pracy w przygotowanie spotkania Pistoriusa w Pentagonie. Niemieccy urzędnicy i wojskowi "cierpliwie tłumaczyli stronie amerykańskiej, jak mocno Niemcy zmieniły kurs w sprawach obronności". Fakty te "dotarły również do Hegsetha, który dotąd chętnie wygłaszał tyrady przeciwko krajom europejskim, a szczególnie przeciwko Niemcom".

USA: Niemcy przykładem dla innych

"Der Spiegel" odnotowuje, że przed kamerami w Pentagonie Hegseth "niemal wylewnie chwalił Pistoriusa", a Niemcy stawiał za przykład dla innych państw w Europie.

Po spotkaniu strony podpisały list intencyjny, którego celem jest ściślejsza współpraca niemieckich i amerykańskich firm zbrojeniowych. "Pomysł jest następujący: ponieważ po uderzeniach wojskowych na Iran amerykańskie magazyny amunicji są w dużej mierze puste, niemieckie firmy mają pomóc w szybkim zwiększeniu produkcji rakiet przeciwlotniczych i broni precyzyjnej" – pisze "Der Spiegel".

Brak przełomu ws. Tomahawków

Postępu nie ma natomiast w przypadku dostawy amerykańskich pocisków manewrujących Tomahawk. Mimo uzgodnienia przez Niemcy zakupu tych rakiet od USA na szczycie NATO w lipcu "przebieg rozmów od tamtej pory był rozczarowujący" – podkreśla „Der Spiegel”. Zgodnie z obecnymi planami Niemcy miałyby otrzymać pierwsze te pociski dopiero na początku lat 30. lub w połowie tej dekady.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZdumiewający zwrot w relacjach USA z Niemcami. Co padło za zamkniętymi drzwiami? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj