Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarł prezydent najludniejszego kraju Afryki

6 maja 2010, 07:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Nigerii Umaru Yar'Adua, który od listopada z powodu choroby serca nie pokazywał się publicznie, zmarł w wieku 58 lat. Zgodnie z nigeryjską konstytucją, na prezydenta najludniejszego kraju Afryki zaprzysiężony zostanie dotychczasowy wiceprezydent Goodluck Jonathan, który od lutego i tak pełnił obowiązki głowy państwa.

Cierpiący na ostre zapalenie osierdzia sercowego prezydent Yar'Adua pod koniec listopada ub.r. wyjechał na leczenie do Arabii Saudyjskiej. Wbrew postanowieniom konstytucji, nie przekazał na czas swojej nieobecności władzy swojemu zastępcy, pogrążając kraj w politycznej niepewności.

Dopiero na początku lutego Zgromadzenie Narodowe upoważniło Goodlucka Jonathana do przejęcia obowiązków głowy państwa. 24 lutego Yar'Adua wrócił do kraju, lecz nie uczestniczył od tego czasu w życiu publicznym.

W marcu Jonathan - muzułmanin z północy Nigerii - usunął z rządu ministrów wiernych chrześcijańskiemu prezydentowi Yar'Adua i powołał nowych. Śmierć tego ostatniego nie doprowadzi więc zapewne do roszad w nigeryjskim gabinecie.

Urząd prezydenta bogatej w surowce naturalne Nigerii Yar'Adua objął w maju 2007 r., zastępując Oluseguna Obasanjo. Choć społeczność międzynarodowa uznała, że wybory były dalekie od demokratycznych standardów, stanowiły pierwszy od czasu uzyskania przez Nigerię niepodległości w 1960 r. transfer władzy między cywilnymi przywódcami.

Yar'Adua był pierwszym nigeryjskim liderem, który obejmując urząd złożył oświadczenie majątkowe, aby umożliwić w przyszłości ocenę, czy w trakcie prezydentury nielegalnie się nie wzbogacił. Agencja Associated Press podaje jednak, że mimo tego obiecującego gestu nie udało mu się ograniczyć wszechobecnej w Nigerii korupcji. Yar'Adua nie potrafił również stłumić wybuchających raz po raz walk między ludnością chrześcijańską a muzułmańską.

AP chwali jednak zmarłego prezydenta za próby zażegnania trwającej od 2006 r. rebelii w roponośnej delcie Nigru. Bojownikom walczącym o większy udział lokalnej ludności w zyskach z eksploatacji bogactw naturalnych Yar'Adua zaoferował amnestię w zamian za złożenie broni. Od kiedy jednak stan zdrowia prezydenta się pogorszył, proces pokojowy utknął w martwym punkcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj