Japończycy wracają do domu. Tokio zdecydowało o wycofaniu swoich 600 żołnierzy, którzy dostarczali cywilom czystej wody, odbudowywali szkoły i leczyli Irakijczyków. To była pierwsza od II wojny światowej misja japońskich żołnierzy w kraju objętym wojną.
"Rząd zdecydował dzisiaj wycofać swoje siły z Iraku, ponieważ ich cel - wsparcie odbudowy Iraku - został osiągnięty" - brzmi oficjalny komunikat władz w Tokio.
Decyzja zapadła po konsultacjach z sojusznikami - USA, Wielką Brytanią i Australią.
Japońska telewizja publiczna NHK podała, że ewakuacja wojsk japońskich ma rozpocząć się pod koniec czerwca i potrwa dwa miesiące.
Żołnierze japońscy nie biorą udziału w akcjach bojowych. Mogą nosić broń, ale tylko do samoobrony. Ich zadanie polega na pomocy humanitarnej. Chronią ich Australijczycy. Teraz to oni przejmą od Japończyków ich zadania.
Japońska telewizja publiczna NHK podała, że ewakuacja wojsk japońskich ma rozpocząć się pod koniec czerwca i potrwa dwa miesiące.
Żołnierze japońscy nie biorą udziału w akcjach bojowych. Mogą nosić broń, ale tylko do samoobrony. Ich zadanie polega na pomocy humanitarnej. Chronią ich Australijczycy. Teraz to oni przejmą od Japończyków ich zadania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|