Włoscy sklepikarze organizują dla klientów tajne wyprzedaże, bo rząd zakazał im sprzedawać taniej przed 8 lipca. Zyski z wyprzedażowych akcji są jednak tak duże, że handlowcy w głębokiej tajemnicy zaczęli już dziś. Skąd mają klientów? Po cichu zawiadamiają ich SMS-ami!
Aż 1000 euro - to kara dla każdego, kto ośmieli się sprzedać przed 8 lipca byle majtki nawet o centa taniej. Rząd nie pozwala i już.
Ale włoscy sklepikarze to nie głupcy - w końcu handlowali od tysiącleci. Jak wykiwać Rzym? Nic trudnego, dla swoich wiernych klientów przygotowali tajną ofertę. Wysłali im SMS-y z informacją, co gdzie i za ile będą mogli kupić na nieoficjalnych wyprzedażach. Często po zmroku na tyłach sklepów.
Ale włoscy sklepikarze to nie głupcy - w końcu handlowali od tysiącleci. Jak wykiwać Rzym? Nic trudnego, dla swoich wiernych klientów przygotowali tajną ofertę. Wysłali im SMS-y z informacją, co gdzie i za ile będą mogli kupić na nieoficjalnych wyprzedażach. Często po zmroku na tyłach sklepów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|