Te informacje mogą całkowicie zmienić strategię Izraela. Bo co z tego, że lotnictwo systematycznie niszczy składy broni Hezbollahu, skoro codziennie bojownicy dostają nowe uzbrojenie z Syrii? Dlatego samoloty będą teraz dokładnie patrolować przygraniczne drogi i niszczyć wszystko, co wjeżdża na terytorium Libanu. To jedyny sposób odcięcia dostaw rakiet, którymi Hezbollah ostrzeliwuje izraelskie miasta.
Nie wiadomo jednak, czy teraz oczy sztabowców nie skierują się na Damaszek. Izrael od dawna oskarża Syrię o wspieranie terrorystów. Teraz ma na to dowody. A więcej nie trzeba, by Syria też stała się celem F-16 z gwiazdą Dawida.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
