11 litrów butanu i 4 litry benzyny podłączone do zapalnika czasowego były w walizce, która leżała w pustym przedziale. Torba przykuła uwagę konduktora. Myślał, że ktoś zostawił bagaż, ale gdy podszedł do pakunku, usłyszał ciche tykanie zegara. Natychmiast powiadomił maszynistę.
Na rozkaz policji pociąg skierowano na bocznicę i zatrzymano inne, które przejeżdżały w pobliżu. Wreszcie do akcji wkroczyli saperzy. Udało im się rozbroić bombę. Teraz funkcjonariusze szukają zamachowców. Sądzą, że to albo islamscy terroryści, albo ktoś próbował szantażować kolej i wyłudzić ciężkie pieniądze, ale nie zdążył.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
