Kotka-gigant trafiła do schroniska dla zwierząt w Kolonii. Milka - nazwana tak przez pracowników przytułku - waży... 13 kilogramów. Zwierzę zostało tak utuczone, że z trudem się przemieszczając, brzuchem szoruje ziemię!
Kotka, którą najprawdopodobniej porzucił właściciel, przejdzie przyspieszoną dietę i kurację antybiotykami. Na stronie internetowej schroniska jego pracownicy ogłosili poszukiwania nieodpowiedzialnego pana Milki. Chcą go oskarżyć o złe traktowanie kotki.
Bo nawet, jeżeli chcemy dla pupila jak najlepiej, to więcej - nie znaczy zdrowiej. Przekarmianie zwierzęcia to dla niego prawdziwa tortura!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|