To wielka porażka administracji Busha. Okazuje się, że 9 z 10 spraw, które trafiły do sądu, zostało odrzuconych. Powód? Brak dowodów. Wychodzi na to, że amerykańscy prokuratorzy ścigali za terroryzm zwykłych ludzi, na których nic nie mieli.
A co z tymi, których jednak skazano? Z 1329 sądzonych terrorystów, jedynie 625 dostało kary więzienia. Przy czym sędziowie uznali, że tylko 14 zasługuje na surowe wyroki. Reszta odsiedziała swoją karę, czekając na proces, i po wyroku mogła wyjść na wolność.
Ten raport to kolejny gwóźdź do trumny republikanów i Busha. Miliardy dolarów wpompowane w bezpieczeństwo, ograniczanie swobód obywatelskich i podsłuchy były tylko po to, żeby skazać 14 osób.