Islamscy terroryści znów uderzyli. Tym razem zaatakowali miasto Hat Yai na południu Tajlandii, gdzie jednocześnie odpalili sześć bomb. Zabili przynajmniej cztery osoby, a ponad 60 ranili.
Bomby ukryte były w motocyklach zaparkowanych w dzielnicy pełnej sklepów i hoteli. Eksplozje rozerwały dwoje Tajlandczyków, Chinkę i Kanadyjczyka.
Większość mieszkańców Tajlandii to wyznawcy buddyzmu. Na południu tego kraju mieszka jednak silna grupa muzułman, którzy od lat walczą o autonomię. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat terroryści zabili tam ponad 1,3 tys. osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|