Przeżyli tylko cudem! Potężny huragan "Lane", który uderzył w zachodnie wybrzeże Meksyku mógł zebrać śmiertelne żniwo. Szczęśliwie, po dotarciu na ląd, osłabł na tyle, że prawie nie zagraża już ludziom.
Nie obyło się jednak bez ofiar. "Lane" zabiła mężczyznę i siedmioletnie dziecko. Jednak Meksykanie dziękują Bogu, że ta tragedia jest tylko wyjątkiem. Spodziewali się, że pędzący 190 km na godzinę huragan zniszczy 750- tysięczne miasto Culiacan.
"Lane" zawadziła swym skrzydłem również o kurort Mazatlan, w którym przebywa wielu turystów, głównie z USA. Wicher zniszczył linie energetyczne i pozbawił część miasta prądu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|