To dopiero wesoła jazda, gdy kolejne stacje zapowiada Gerard Depardieu, "Rambo" czy prezydent Francji. Pasażerowie w Paryżu mają taką frajdę, dzięki kierującemu pociągiem dowożącym ich do pracy. Maszynista umie naśladować znane głosy!
Paryżanie liczą, że za sterami pociągu podmiejskiego, do którego właśnie wsiedli, siedzi uzdolniony aktorsko maszynista. Wtedy taka podróż to nie lada rozrywka. Gdy np. komunikat, żeby pasażer pamiętał o zabraniu bagażu, czyta sam francuski prezydent Jacques Chirac. Śmieją się też do rozpuku, kiedy "Rambo" zapowiada następną stację postoju pociągu.
Przełożeni kolejarza nie mają nic przeciwko temu, że daje w pracy takie show. Poprosili go tylko, żeby na czas wyborów prezydenckich wyrzucił z repertuaru głos Chiraca. W końcu koleje państwowe muszą być politycznie i poprawne, i neutralne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|