Lawiny błotne, pozrywane dachy, poprzewracane autobusy - to smutna rzeczywistość w południowo-zachodniej Japonii. Szaleje tam tajfun. Zabił co najmniej siedem osób. Jest około 100 rannych. Tysiące ludzi szukają schronienia w punktach pomocy.
Wieje w prędkością 140 km/h. Taki tajfun z łatwością łamie grube drzewa. Wywrócił nawet kilka wagonów pociągu podmiejskiego. Lotniska nie przyjmują samolotów, pociągi stoją na torach zalanych błotem. Prawie 400 tysięcy domów nie ma prądu. Jednym słowem: chaos.
A sytuacja jeszcze się pogorszy. Prognozy nie pozostawiają wątpliwości: Japonię czekają obfite opady. Najpierw wiało, teraz zaleje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|