Marynarze z wojskowych okrętów zauważyli 23 tamilskie ścigacze. Dowódcy nie zastanawiali się ani chwili. Od razu wydali rozkaz otwarcia ognia. Rebelianci jednak nie uciekli, bo wierzyli w swoją przewagę liczebną. No i się pomylili. Rezultat starcia? Osiem ścigaczy na dnie, 70 zabitych buntowników. Reszta uciekła, a po stronie rządowej zanotowano tylko jedną - i to lekko - uszkodzoną korwetę.
To jedna z największych bitew tego konfliktu. Walki na Sri Lance trwają od 1983 roku. Gruba rebeliantów, zwana Tamilskimi Tygrysami, wypowiedziała wojnę rządowi. Mimo wielu rozmów między zwaśnionymi stronami, na wyspie nie udało się zaprowadzić pokoju.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
