Dziennik Gazeta Prawana logo

Pięciogodzinna bitwa morska u wybrzeży Sri Lanki

12 października 2007, 13:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To była bitwa jak na filmach o wojnie. Kilkadziesiąt okrętów wojennych strzelało do siebie u wybrzeży Sri Lanki, gdy rebelianci, Tamilskie Tygrysy, wpadli w zasadzkę rządowej marynarki wojennej.

Marynarze z wojskowych okrętów zauważyli 23 tamilskie ścigacze. Dowódcy nie zastanawiali się ani chwili. Od razu wydali rozkaz otwarcia ognia. Rebelianci jednak nie uciekli, bo wierzyli w swoją przewagę liczebną. No i się pomylili. Rezultat starcia? Osiem ścigaczy na dnie, 70 zabitych buntowników. Reszta uciekła, a po stronie rządowej zanotowano tylko jedną - i to lekko - uszkodzoną korwetę.

To jedna z największych bitew tego konfliktu. Walki na Sri Lance trwają od 1983 roku. Gruba rebeliantów, zwana Tamilskimi Tygrysami, wypowiedziała wojnę rządowi. Mimo wielu rozmów między zwaśnionymi stronami, na wyspie nie udało się zaprowadzić pokoju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj