Raport, o którym agenci CIA opowiedzieli dziennikarzom gazety "New York Times", jest najbardziej pogłębionym badaniem skutków inwazji na Irak z 2003 roku. Zawiera dane ze
wszystkich 16 typów agencji bezpieczeństwa, którymi włada rząd USA.
Według autorów raportu, konflikt w Iraku "wyprodukował" nową generację terrorystów, którzy wzorują się na Al-Kaidzie, ale nie mają z nią żadnych kontaktów. A
terroryści, którzy dziś zabijają Amerykanów w Iraku, wrócą do swoich państw i tam będą wzniecać rewolucję.
Biały Dom potwierdził istnienie raportu, tłumacząc jednak, że dziennikarze nie dostali od źródła w CIA wszystkich informacji, a te z pewnością zmieniłyby ich pogląd.
Raport trafi teraz do prezydenta Busha, dla którego musi on być równie przyjemny jak sok z cytryny. Przecież od dawna zachwalał on inwazję na Irak, jako sposób na zaprowadzenie pokoju na
świecie.