Oskarżają Francję, że wywiozła ich przodków z Afryki. Teraz członkowie organizacji "Tribu Ka" domagają się za to odszkodowań. Bo jak nie, to we Francji poleje się krew.
Zapowiadają, że nie cofną się przed niczym, by wyciągnąć pieniądze od francuskiego rządu. A jak nie dostaną? No cóż, nie na próżno oskarża się ich o związki z Al-Kaidą. Grożą, że będą podkładać bomby i mordować. Wszystko po to... by móc wrócić do Afryki.
Francuska żandarmeria obiecuje, że nie zlekceważy gróźb bojówkarzy "Tribu Ka". Są niebezpieczni. To najgroźniejsi francuscy antysemici, a sądy już dawno ich organizację zdelegalizowały. Zeszli więc do podziemia.
Wydaje się, że cała ideologia o wyzyskiwaniu ma tylko na celu wyłudzenie jak największych pieniędzy od rządu. Ale przecież nikt we Francji nie trzyma ich siłą...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|