To najgorsze, co Milingo mógł zrobić. Jedynie papież może wyświęcać biskupów, a za samowolne mianowanie innych księży grozi ekskomunika, czyli usunięcie z Kościoła katolickiego. Arcybiskup Lusaki już miał ultimatum od Benedykta XVI. Do 15 października miał zrezygnować ze wszystkich swoich kontaktów niezgodnych z zasadami Kościoła. Najwyraźniej nie zamierza tego robić, a nowym wybrykiem Milingo jedynie przyspieszył wyrok.
O biskupie zrobiło się głośno w 2001 r. Ożenił się z dziewczyną z sekty Moona. Jednak Jan Paweł II przekonał go do powrotu do Kościoła katolickiego. Przez pewien czas mieszkał w Argentynie, a potem wrócił do Włoch, gdzie był pod czujnym okiem papieskich wysłanników. W czerwcu jednak zniknął. Teraz odnalazł się w Stanach Zjednoczonych. I znów zaszokował.