Rosyjska armia ogłasza się w moskiewskich gazetach. Szuka ochotników na zagraniczne misje. Niestety, nie na misje stabilizacyjne. Wszyscy najemnicy trafią do Tadżykistanu i Czeczenii. Będą bić się z terrorystami.
Rosyjscy kandydaci na żołnierzy powinni mieć od 18 do 40 lat, ci z zagranicy pięć lat mniej. Armia szuka także kobiet. Te trafią do służby we flocie na morzach Północnym i Kaspijskim.
Prezydent Putin ogłosił ostatnio amnestię dla żołnierzy, którzy mordowali cywilów w Czeczenii. Dał w ten sposób do zrozumienia, że popiera wszystkie metody walki z rebeliantami. Zapewnia bezkarność swoim żołnierzom, bo chce przyciągnąć do wojska największych zabijaków z całego świata.
Tajemnicą pozostaje tylko, ile zapłaci prezydent za polowanie na terrorystów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|