Dziennik Gazeta Prawana logo

Ameryki nie stać już na nową wojnę

12 października 2007, 13:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Supermocarstwo trochę się przeliczyło. Wystarczyły dwie wojny i w wojskowym budżecie najpotężniejszej armii świata widać dno. Generałowie błagają rząd o więcej pieniędzy, a wrogowie USA się cieszą, bo przez następny rok mogą spać spokojnie.

Sprawdzają się słowa Napoleona, że "do prowadzenia wojny potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy". Amerykanie myśleli jednak, że są od "boga wojny" mądrzejsi. I się przeliczyli. 500 tys. żołnierzy na polach bitewnych w Afganistanie i Iraku, do tego paliwo, amunicja i sprzęt. Wszystko to tak naruszyło budżet wojskowych, że domagają się od polityków zwiększenia pieniędzy na wojsko o połowę.

No i tu jest haczyk. Bo może i władze zapłaciłyby za obecne i nowe wojny. Ale do tego trzeba wyższych podatków. A Amerykanie już i tak musieli ostatnio kilka razy dołożyć się do budżetu armii. Dlatego na nowe podatki się nie zgodzą.

Wychodzi na to, że dopóki w Afganistanie i Iraku nie zapanuje spokój, na kolejną wojnę nie ma szans. Dlatego Amerykanie liczą na pomoc ze strony sojuszników. I już wiemy, skąd ten tysiąc dodatkowych polskich żołnierzy w Afganistanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj