Na wózku ma być zamontowanych aż 36 kamer. Będą non stop przekazywać obraz chodnika czy ulicy do komputera. A ten od razu podejmie decyzję, czy zatrzymać wózek, by ten nie wjechał w dziurę. Do tego, dzięki trójwymiarowemu obrazowi z kamer, niepełnosprawny będzie wiedział, czy wózek da radę podjechać pod krawężnik, czy lepiej poszukać lepszego miejsca.
Na razie jednak każdy inwalida, który chciałby mieć taki pojazd, musi uzbroić się w cierpliwość, bo najwcześniej trafi on na rynek za 10 lat. Miejmy nadzieję, że do tego czasu stan polskich chodników poprawi się, bo inaczej wózkowy komputer oszaleje i tak zablokuje hamulce, że sprzęt nie będzie się u nas nadawał do użycia.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
