Oriana Falacci pewnie przewraca się w grobie, widząc, jak głowa katolickiego Kościoła znów przeprasza za to, że muzułmanie źle go zrozumieli. Ale włoscy dziennikarze poszli w ślady swojej niedawno zmarłej znanej koleżanki i nie zostawiają suchej nitki na tym spotkaniu.
Według dziennika "Corriere della Sera", to nie ambasadorzy, a muzułmańscy duchowni powinni rozmawiać z papieżem. Przecież ambasadorowie to ludzie świeccy, którzy nie powinni brać udziału w religijnych dyskusjach.
Do tego włoska gazeta uważa, że Benedykt XVI nie powinien prosić o przebaczenie za swe słowa rządów takich państw, jak Iran czy Syria, które chcą zniszczyć Izrael i wspierają terroryzm.
Do spotkania z dyplomatami oraz przedstawicielami społeczności muzułmańskiej we Włoszech jednak doszło. Papież przypomniał, że od początku swego pontyfikatu opowiadał się za dialogiem z innymi religiami i kulturami. Powiedział, że bez niego nie będzie pokoju na świecie.