To, że Anglia była kiedyś częścią kontynentu, wiadomo. Ale, że wyspiarze oderwali się od Europy w jeden dzień? To nowość. Tak przynajmniej twierdzą geolodzy, którzy odkryli właśnie na dnie kanału La Manche świadczące o tym ślady.
Brytyjscy geolodzy odkryli, że dno kanału jest tak poszarpane, iż nie ma mowy o tym, by Anglia odrywała się od Europy długo i bez wstrząsów. Według naukowców, nie trwało to dłużej niż 24 godziny!
A wszystko przez wielką powódź. Bo 400 tysięcy lat temu Wyspy Brytyjskie były połączone z kontynentem łańcuchem gór. Na północ od nich leżało olbrzymie jezioro. Woda z niego wreszcie wypłukała wapienne skały i runęła przez wyrwę w naturalnej tamie, niszcząc ją i na zawsze oddzielając Anglię od Europy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|