Duchowy przywódca tureckich muzułmanów mufti Ali Bardakoglu już nie jest obrażony na Benedykta XVI. "Zapraszamy papieża na pielgrzymkę do naszego kraju" - oświadczył właśnie.
Koniec burzliwych dyskusji, czy papież kilka dni temu obraził islam swoją wypowiedzią, czy też nie. Wystarczyły przeprosiny Benedykta, by muzułmanie natychmiast zapomnieli o obrazie.
Ba, na tyle znów pokochali Ojca Świętego, że zapraszają go na pielgrzymkę do Turcji, choć ostatnio słyszeć o niej nawet nie chcieli. Kiedy papież zawita do tego kraju? Jeszcze nie wiadomo.
Jedno jest pewne - turecka pielgrzymka będzie jedną z najlepiej strzeżonych. Gospodarze przekonują, że nie grozi co prawda dostojnemu gościowi większe niebezpieczeństwo niż w innych krajach, ale papieska ochrona woli mieć się na baczności. W końcu ten kraj to ojczyzna niezwykle groźnych fanatyków, którzy w imię Allaha gotowi są na wszystko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|