"Popełnił błąd i ja mu to uświadomię" - zapowiadał jeszcze przed spotkaniem przywódca muzułmanów. Bo mufti chciał rozmawiać o wykładzie, w którym papież mówił o islamie. Krytyczny cytat o wyznawcach Mahometa, jaki przytoczył wtedy Benedykt XVI na Uniwersytecie w Ratyzbonie, wywołał falę protestów w islamskim świecie.

Nie wiadomo, czy Ali Bardakoglu poruszył ten drażliwy temat. Obaj rozmawiali w cztery oczy. Ale jeśli tak, wygląda na to, że sprawa ostatecznie się wyjaśniła. "Pragnę, by już się o tym nie mówiło" - podkreślał przed spotkaniem mufti.

Spotkanie zakończyło się uściskiem dłoni i wymianą prezentów. Papież podarował muftiemu pamiątkowy medal i grafikę z rzymskim Koloseum, przywódca muzułmanów przekazał Benedyktowi XVI księgę o tureckim Biurze ds. Religii.

Co więcej, Ali Bardakoglu zapowiedział, że jeżeli papież zaprosi go do Watykanu, przyjedzie w odwiedziny.

Konflikt zaczął się kilka miesięcy temu po wykładzie, jaki Benedykt XVI wygłosił w Ratyzbonie. Mówiąc o islamie, przypomniał słowa średniowiecznego cesarza. Ten, wiele setek lat temu, mówił o złu, jakie wyrządził miecz Mahometa. Po wykładzie wielki mufti ostro skrytykował Benedykta XVI.