Po udarze, jaki przeszła przed dwoma laty, "Lizzie" mówiła już niewiele i z dużym trudem. Czas spędzała głównie na spaniu. Jej mąż, którego poślubiła w wieku 19 lat, zmarł w latach 50. ubiegłego wieku.

Śmierć Bolden opłakuje w sumie 40 wnuków, 75 prawnuków, 150 praprawnuków, 220 prapraprawnuków, a także 75 praprapraprawnuków.

Urodzona 15 kwietnia 1890 roku "Lizzie" została uznana przez komisję Guinnessa najstarszą Ziemianką niedawno, bo w sierpniu tego roku, po śmierci pochodzącej z Ekwadoru dotychczasowej seniorki globu Marii Ester de Capovilla. Ona również dożyła 116 lat.