Porozbijane, leżące na sobie wagony i mnóstwo pogiętej blachy - taki widok przedstawiają sobą dwa rozbite pociągi na północy Włoch. Wszystko dlatego, że maszynista zignorował czerwone światło. Chwilę później uderzył w tył innego, stojącego pociągu.
Dwaj maszyniści z drugiego pociągu nie przeżyli potężnego zderzenia.
"To apokaliptyczna scena, wagony leżą jeden na drugim" - opowiadał wstrząśnięty świadek. Ciężkie dźwigi nie są w stanie podnieść szczepionych wagonów. Linia kolejowa łącząca Trydent i Wenecję Europejską jest zamknięta. Teraz na tej trasie kursują autobusy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|