Strażacy robili wszystko by uratować uwięzionych w jednopiętrowym budynku ludzi. Udało im się wyprowadzić większość osób z centrum handlowego. Jednak nie byli w stanie dotrzeć do 24 kupujących, którzy znaleźli się najbliżej źródła ognia. Bo ludzie nie mogli się wydostać - wyjścia awaryjne były zamknięte na klucz
A co było przyczyną pożaru? Według pierwszych ustaleń filipińskiej policji wszystko zaczęło się na stoisku z fajerwerkami. I to właśnie nieostrożne obchodzenie się ze sztucznymi ogniami wywołało tragiczny pożar. Do tego właściciel sklepiku był już od dawna poszukiwany przez policję za nielegalny handel fajerwerkami.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
