Dziennik Gazeta Prawana logo

Skarży metro, bo go nie przejechało

12 października 2007, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Mieszkańcowi Charkowa tak znudziło się życie, że po kilku kieliszkach wódki postanowił ze sobą skończyć. Zdesperowany rzucił się na tory metra. Ale maszynista pociąg zatrzymał. Niedoszły samobójca, gdy wytrzeźwiał, postanowił zaskarżyć kolejkę.

Ukrainiec chce pieniędzy za to, że pociąg go nie przejechał, a tylko lekko poturbował. Od razu dogadał się ze sprytnym adwokatem i chce teraz fortuny. Bo, jak twierdzi, metro uniemożliwiło mu popełnienie samobójstwa.

Władze kolejki bronią się, że maszynista zrobił to, co do niego należało i sami chcą pozwać Ukraińca. Za zakłócenie ruchu pociągów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj