Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczycy zakazują jazdy na motorze

12 października 2007, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak powstrzymać chińskie gangi motocyklowe? Władze miasta Guangzhou mają sposób. Dość kontrowersyjny, za to skuteczny. Bo wprowadziły absolutny zakaz jazdy na motocyklu i skuterze.

Guangzhou to jedno z największych i najbogatszych miast w południowych Chinach. To wykorzystują gangsterzy. Podjeżdżają na motocyklu do przechodniów i wywrywają im teczki, czy torebki. Ludzie zaczęli obwiniać władze o niekompetencję, więc wściekły burmistrz rozkazał rozwiązać problem bandytów na dwóch kółkach.

Posłuszni urzędnicy zareagowali szybko i prosto - skoro narzędziem przestępstwa jest motocykl, to trzeba zakazać jego użytkowania. A przy okazji, zakaz objął skutery i rowery z malutkimi silniczkami.

Aby przekonać zwykłych obywateli, że zakaz nie jest wymierzony także w nich, władze postanowiły zwrócić pieniądze za każdy pojazd, który będzie odstawiony na specjalne policyjne parkingi. Tam rzeczoznawcy wycenią jego wartość i wypłacą zwracającemu gotówkę.

Motocykliści odgrażają się, że zaskarżą decyzję władz miasta do sądu, bo przecież Komunistyczna Partia Chin pozwoliła używać jednośladów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj