Wcześniej premier Czech ogłosił, że Amerykanie wybudują u nich radary, jeden z elementów tarczy. Radary to tylko część całego systemu antyrakietowego, który ma chronić Europę i USA przed np. atakiem jądrowym Iranu. Oprócz radarów Amerykanie chcą w naszej części Europy postawić jeszcze wyrzutnie rakiet, które mogłyby w powietrzu zestrzelić wypalone na Bliskim Wschodzie pociski. Dlatego USA od wielu miesięcy prowadzą w tej sprawie negocjacje zarówno z Czechami, jak i z Polską.

Tymczasem słowackie MSZ twierdzi, że zapadła już ostateczna decyzja. I że Amerykanie poinformowali już Polskę i Czechy, że tarcza stanie właśnie w tych dwóch krajach. Nie potwierdza tego jednak Warszawa. Rzecznik resortu spraw zagranicznych Andrzej Sadoś mówi tylko, że wciąż trwają konsultacje i nie ma jeszcze ostatecznej decyzji.

Wcześniej o możliwości rozmieszczenia tarczy w dwóch krajach mówił IAR generał Stanisław Koziej. Być może USA zdecydowały, że ustawią swoją tarczę w dwóch krajach, radary w Czechach, a wyrzutnie w Polsce - ocenił były wiceminister obrony. Powiedział, że Amerykanie już wcześniej rozważali takie rozwiązanie.

A dziś Daniel Fried z amerykańskiego Departamentu Stanu powiedział, że USA chcą bardzo poważnie porozmawiać z polskim rządem o tarczy rakietowej. "Dotychczas odbywały się tylko pewne wstępne rozmowy, ale nie mówiliśmy zbyt konkretnie, czym jesteśmy zainteresowani. Teraz możemy być bardziej konkretni" - zdeklarował Fried. I dodał, że Amerykanie są skłonni przyjąć polskie żądania w tej sprawie. Nieoficjalnie mówi się, że propozycja takich rozmów już padła. Ale wciąż nie ma odpowiedzi ze strony polskiej.

Na razie poważne rozmowy trwają najwidoczniej między Waszyngtonem a Pragą. Jednak premier Topolanek powiedział dziś, że Czechy muszą się jeszcze nad ofertą poważnie zastanowić. Szef czeskiego rządu chce, by w przyszłym tygodniu powstała komisja, która przeanalizuje amerykańską propozycję. Zaznaczył, że decyzję w tej sprawie podejmie dopiero za kilka miesięcy.

Nie powinno dziwić, że Czesi chcą na spokojnie przeanalizować ofertę. Postawienie tarczy antyrakietowej może bowiem pogorszyć stosunki Czech z Rosją. Kiedy niedawno mówiło się o tym, że tarcza najprawdopodobniej powstanie w Polsce, minister obrony Rosji głośno protestował przeciwko rozstawianiu rakiet pod rosyjską granicą. Straszył wówczas nawet, że jeśli tak się stanie, Rosja podejmie "pewne kroki asekuracyjne".