To było zebranie zarządu jednej z małych filadelfijskich firm. Biznesmeni spokojnie siedzieli, planując strategię rozwoju przedsiębiorstwa. Nagle do środka wpadł zamaskowany mężczyzna z karabinem w ręku. Według policji, napastnik związał swe ofiary sznurem. A potem zaczął strzelać.
Nie chciał negocjować z funkcjonariuszami. Gdy zobaczył policyjne mundury, od razu otworzył ogień. A policjanci nie pozostali mu dłużni. Wtedy morderca zastrzelił się. Gdy stróże prawa weszli wreszcie do biura, znaleźli trzy trupy. Czwarta ofiara zmarła w szpitalu, a piąty mężczyzna walczy o życie.
Jeszcze nie wiadomo, dlaczego morderca zaatakował biuro tej firmy.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
