Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwóch szaleńców strzelało do niewinnych ludzi

12 października 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwie groźne strzelaniny w USA. W Salt Lake City szaleniec zastrzelił pięć niewinnych osób w centrum handlowym. W Filadelfii mężczyzna wpadł do biura i zastrzelił czterech biznesmenów. Obydwaj napastnicy nie żyją.

W Salt Lake City 18-latek wyjął spod płaszcza strzelbę i zaczął strzelać na oślep. Według świadków, z jakimi rozmawiał CNN, padło co najmniej 40-50 strzałów. Na ziemi leżało około 10 ciał. Policja podała, że zabójca zastrzelił pięć osób, a ranił cztery. "Słyszeliśmy: policja, rzuć broń! I potem padły strzały" - opowiadał CNN-owi mężczyzna. Napastnik został zastrzelony przez mundurowych.

Według lokalnej gazety, szaleńca zastrzelił policjant, który po służbie robił zakupy w centrum handlowym. Policja twierdzi, że strzelec był jeden.

Rzecznik lokalnej policji Robin Snyder nie podaje liczby ofiar ani szczegółów dotyczących śmierci napastnika. "Jest wielu zabitych, kolejne ofiary mają poważne rany" - twierdzi jedynie.

Natomiast w Filadelfii, z niewiadomych jeszcze powodów, uzbrojony delikwent wpadł do jednego z biur i zaczął strzelać do pracujących tam biznesmenów. Wszyscy zginęli. Napastnika zabili policjanci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj