W okolice Nowego Orleanu uderzyło tornado. Kataklizm zaatakował te same miejsca, które w sierpniu 2005 roku ucierpiały przez śmiercionośny huragan "Katrina". I tym razem trąba zmiotła wszystko, co stało na jej drodze. Zabiła jedną osobę, a raniła 30.
W środku nocy, w miasteczku Gentilly, kataklizm zabił 85-letnią staruszkę, która mieszkała w przyczepie kempingowej. Tornado rozbiło w proch w sumie kilkadziesiąt takich przyczep i zrównało z ziemią dziesiątki domów. Niektóre zapadły się do środka pod naciskiem wiatru.
Po okolicy walają się szczątki ubrań, mebli i innych przedmiotów. Z powietrza wyraźnie widać 18-kilometrową trasę trąby powietrznej. 21 tysięcy domów pozbawionych jest prądu.
Tornado uderzyło 18 miesięcy po huraganie "Katrina", gdy większość domów w okolicach Nowego Orleanu była już wyremontowana. Żywioł zniszczył to, co naprawili ludzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|