Dziennik Gazeta Prawana logo

W Dubaju nie nazywaj żony myszą

12 października 2007, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
W Dubaju lepiej uważać, kiedy nazywa się żonę myszą. Sąd w tym mieście dał rozwód 28-latce, która obraziła się na męża, gdy porównał ją do gryzonia.

Mąż stwierdził, że 28-latka z wyglądu przypomina trochę mysz. Oburzona kobieta natychmiast wystąpiła o rozwód. Mimo, że sąd pierwszej instancji odrzucił jej pozew, to w apelacji udało się jej rozwieść bez problemu.

Sędzia powiedział, że mysz to wstrętne zwierzę, do którego nie wolno porównywać kobiety. Dlatego oprócz rozwodu przyznał jej też alimenty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj