Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoscy geje chcą wojny z papieżem

12 października 2007, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziesiątki tysięcy gejów i lesbijek wyszły w sobotę na ulice Rzymu, żeby poprzeć rządową propozycję uznania związków nieformalnych, w tym homoseksualnych. Oraz by potępić Kościół katolicki, sprzeciwiający się ustawie - pisze DZIENNIK.

"Lepszy gej niż Opus Dei" głosiły napisy niesione przez najbardziej krewkich demonstrantów. "Wygraliśmy wybory, obiecując, że państwo uzna związki milionów Włochów, którzy nie są połączeni kościelnym małżeństwem" uspokajał(a) na sobotniej manifestacji Vladimir Luxuria, pierwszy w Europie i drugi na świecie transseksualny parlamentarzysta, należący do centrolewicowej koalicji.

Gadżety atakujące katolicyzm zdominowały demonstrację, bo Kościół jako instytucja najbardziej sprzeciwiająca się gejowskim "małżeństwom budzi nienawiść ultralewicowych środowisk. Jednak nawet sama lewica daleka jest w tej sprawie od zgody.

Kontrowersyjne prawo uznające konkubinat i otwierające furtkę dla par homoseksualnych trafiło do parlamentu 9 lutego po zatwierdzeniu przez gabinet Romano Prodiego. Premier obiecywał przyznanie praw związkom niemałżeńskim w trakcie ubiegłorocznej kampanii wyborczej. Miny zrzedły zwolennikom ustawy, kiedy 21 lutego Prodi podał swój gabinet do dymisji, co oznaczało, że prace legislacyjne ulegną opóźnieniu. Ostatecznie premier postanowił jednak pozostać na stanowisku, a w ostatnich dniach rząd zdobył wotum zaufania w obu izbach parlamentu.

Sobotnia manifestacja mimo to wyprowadziła go z równowagi. Prodi praktykujący katolik został dotknięty udziałem trzech swoich ministrów w gejowskoantyklerykalnej paradzie. "Nigdy nie ukrywałem mojej niechęci wobec obecności ministrów na tego rodzaju manifestacjach" mówił.

Wściekłość homoseksualistów na Kościół wzmaga fakt, że przeforsowanie ustawy w parlamencie wcale nie jest pewne. Sprzeciwia jej się nie tylko opozycja, ale także część koalicji, m.in. chadecy. Reprezentujący tę opcję minister sprawiedliwości Clemente Mastella odmówił udziału w głosowaniu nad projektem.

Benedykt XVI mówi tymczasem, że nowe prawo przyczyni się do osłabienia tradycyjnej rodziny. "Nie mogę nie wyrazić w tej kwestii swojego zaniepokojenia" mówił papież, który podobnie jak jego poprzednik Jan Paweł II uważa, że uznanie związków homoseksualnych obniża powagę małżeństwa i stoi w sprzeczności z prawem naturalnym.

Zwolennicy ustawy o konkubinacie argumentują, że podobne przepisy obowiązują już w większości krajów UE. Ostatnio weszły one w życie m.in. w Wielkiej Brytanii, Czechach i Słowenii. Przeciwnicy ustawy z ministrem Mastellą na czele twierdzą, że Włochy nie mają obowiązku brać z nich przykładu. Zapowiadają, że najbliższych tygodniach urządzą na ulicach Rzymu Dzień Rodziny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj