Jedno można powiedzieć o złodziejach z Chin - są odważni. Okradli dom syna Kim Dzong Ila, krwawego dyktatora z Korei Północnej. To, że dom stoi w Chinach niczego nie zmienia, bo oba reżimy ostro traktują amatorów cudzej własności.
Złodzieje obrabowali stojący w Makau w południowych Chinach luksusowy dom Kim Dzong Nama, najstarszego syna przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila -
pisze południowokoreański dziennik "Dzoson Ilbo". Powołuje się przy tym na informacje południowokoreańskiego wywiadu.
Gdy rabusie buszowali po domu, Kim Dzong Nam bawił w Phenianie z okazji urodzin swojego ojca Kim Dzong Ila.
Najstarszy syn północnokoreańskiego dyktatora zasłynął, gdy w 2001 r. przyłapano go na próbie przekroczenia granicy japońskiej z fałszywym paszportem. Tłumaczył wtedy, że chciał
zobaczyć Disneyland w Tokio. Od tego czasu mieszka poza granicami Korei Północnej, a południowokoreański wywiad twierdzi, że nie cieszy się przychylnością ojca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|