Zrozpaczona po nagłej śmierci narzeczonego 22-letnia Hinduska poślubiła jego zwłoki na kilka minut przed kremacją. Ceremonia trwała więc chwilę, ale kobieta i tak odpowiednio się ubrała. Najpierw w suknię ślubną i welon, a później w żałobny strój wdowy.
Goście weselni też przebrali się w stroje żałobne. Najpierw usiedli z ciałem młodego mężczyzny przy ognisku i śpiewali weselne pieśni. Później na tym samym stosie umieścili zwłoki i zaczęli nucić pieśni żałobne.
Mimo śmierci narzeczonego, panna młoda, a zarazem wdowa dostała od rodziców posag: zestaw garnków, noży kuchennych i kilka sukienek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|