Wojskowe więzienie zyskało złą sławę miejsca gdzie się torturuje, męczy psychicznie do tego stopnia, że więźniowie popełniają samobójstwa. Gates wnioskując zamknięcie jego bram twierdził, że Guantanamo szkodzi opinii USA na świecie. A w oczach opinii międzynarodowej podważa legalność procedur, którym podlegają więźniowie.
Likwidacji więzienia zdecydowanie sprzeciwili się jednak ultra-konserwatywni wiceprezydent Dick Cheney i prokurator generalny - minister sprawiedliwości Alberto Gonzales. Poparł ich w końcu sam prezydent George Bush.
Czy jednak na długo? Jak sugeruje "New York Times", osłabiona skandalami pozycja konserwatystów może zakłócić równowagę sił i nagle wiatru w żagle dostaną członkowie administracji przeciwni Guantanamo. Czyżby zatem zamknięcie kubańskiego piekła już wkrótce?