Jedyne międzynarodowe lotnisko na Sri Lance - w Colombo - zamknięte po ataku rebeliantów tamilskich. Zaatakowali bazę wojskową, która znajduje się tuż przy głównym pasie startowym. Słychać było strzały i głośną eksplozję. Dwie osoby nie żyją, 17 jest rannych.
Według świadków, najpierw była kanonada z karabinów maszynowych. Później lotniskiem wstrząsnął głośny wybuch. "Miała miejsce głośna eksplozja, dochodząca z bazy lotnictwa niedaleko pasa startowego lotniska, gdzie stacjonują wszystkie nasze samoloty wojskowe" - powiedział zastępca generalnego inspektora policji Jayantha Wickramaratne.
Tamilskie Tygrysy przyznały się do ataku. Bojówkarze potwierdzili, że ostrzelali bazę z dwóch awionetek. Zapowiedzieli kolejne ataki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|